Blog     Instax czy Polaroid?

Instax czy Polaroid?

Zdjęcie aparatu Instax i Polaroid ustawionych obok siebie

Instax czy Polaroid?

W ostatnim czasie nastała druga fala mody na fotografię błyskawiczną. Pierwszą zapoczątkował Polaroid, który był hitem w latach 70 (sama historia tej technologii jest znacznie starsza). Polaroidy stały się ikoniczne i kultowe, stały się czymś w rodzaju gwiazdy rocka w fotografii. Nawet młode pokolenia wychowane w dobie fotografii cyfrowej rozpoznają te charakterystyczne zdjęcia. Wciąż są obecne w popkulturze, pojawiają się filmach, plakatach czy na okładkach.

Być może ta nostalgia i sentyment do stylu vintage sprawiły, że fotografia natychmiastowa wróciła do łask. Współczesne wersje aparatów Polaroid oraz konkurencyjne produkty, jak Fuji film Instax, ponownie zdobyły popularność i zdają się mieć wypracowane miejsce niszę na rynku,

Postaram się, więc porównać te dwa, konkurencyjne produkty, dzieląc się moimi subiektywnymi opiniami.

Polaroid - czy warto?

Polaroid z pewnością przegrywa technicznie, ale wygrywa stylem. Jest jak oldtimer, który wiele potrafi, ale czuć w nim ducha minionej epoki i upływ lat. Analogia ta (nomen omen) też super pasuje, jeśli chodzi o koszta eksploatacji - pali dużo więcej. Zdjęcia, które robi są mniej dokładne, często mniej ostre i bardziej podatne na poruszenia. Dodatkowo ma niezbyt wierną kolorystykę (to może być wada, ale i zaleta). Luki w niedoskonałościach wypełnia za to klimat i myślę, że to będzie główny argument przemawiający na jego korzyść: klimat i styl. Czasem doda w gratisie coś od siebie, jakąś plamę, rysę lub inny losowy efekt. Jest objętościowo duży, ale ergonomiczny – powiedziałbym, że ma w sobie coś z ozdoby – człowiek z Polaroidem dobrze wygląda (w porównaniu do Instax, o czym nieco później).

Mój egzemplarz, na którym buduję całą opinię i wiedzę to: Polaroid 636 closeup, który najbardziej klasycznym aparatem tego rodzaju. Poszczególne modele z serii 600 różnią się funkcjami, optyką czy konstrukcją. Warto tu tylko wspomnieć, że Polaroid miał jeszcze linię aparatów na wkłady SX-70, która dziś jest dużo mniej dostępna i same wkłady są bardzo drogie. Jeśli masz wybór i nie wiesz, co robić, a planujesz zakup Polaroida to uprość sobie życie i wybierz coś, co działa w oparciu o wkłady oznaczone jako np. Polaroid Color 600 Film.

Mój Polaroid oferuje:

  • Tryb blisko/daleko,
  • Korekta ekspozycji
  • Zdjęcie z/bez lampy

Mojemu Polaroidowi brakuje:

  • Auto wyzwalacz,
  • Wizjer to jakiś żart (kompletny brak pokrycia tego, co widać, a tego, co zostanie sfotografowane).

Instax - następca Polaroida

Instax z kolei to w pełni nowoczesna konstrukcja, tutaj na wstępie chciałbym ostrzec. Najbardziej popularne Instaxy to Instax Mini – nie bierz tego, to robi zdjęcia wielkości karty płatniczej, a sam aparat wygląda jak zabawka – to duży, plastikowy kawał pastelowej cegły. Są też bardziej eleganckie konstrukcje jak Instax Evo, ale nadal – to robi małe zdjęcia wielkości Twojego dowodu osobistego! Jeśli chcesz porównywać Instaxa do Polaroida, to w grę wchodzą tylko aparaty działające w oparciu o filmy Square albo Wide. Będzie trochę drożej, ale dużo lepiej – nie będzie trzeba mrużyć oczu by coś dostrzec.

Instax jest pozbawiony wszystkich wad Polaroida i w mojej ocenie to największa jego wada. Zdjęcia są nieporównywalnie ostrzejsze i mają większe nasycenie kolorów – powiedziałbym, że wręcz zdają się być podkręcone względem rzeczywistości. Są ładne, prawie doskonałe, a przez to odrobinę nudne. Same aparaty posiadają dużo lepsze sterowanie elektroniczne, więc mają takie funkcje jak samowyzwalacz.

Sam aparat najpewniej kupisz nowy, więc będzie pozbawiony problemów rynku wtórnego, Twój Polaroid, który pewnie jest starszy, niż Ty będzie się czasem zacinać i pewnie nikt nigdy nie słyszał, że są tam rolki, które trzeba czyścić. Instax ma tutaj ogromną przewagę pod niemal każdym względem.

Mój Instax (Instax SQ6) oferuje:

  • Tryb blisko/daleko
  • Auto wyzwalacz
  • W miarę uczciwy wizjer
  • Zdjęcie z/bez lampy
  • Korekta ekspozycji (uproszczona do symboli typu „w cieniu”).
  • Lusterko pomagające na kadrowanie Selfie
  • Wielokrotna ekspozycja
  • Gwint na statyw.

Instax vs Polaroid - co się opłaca?

Na początek:
Używany Polaroid to wydatek ok. 400 PLN.
Fuji film Instax SQ6 Square to wydatek ok. 500 PLN.

Potem:
Koszt wykonania zdjęcia Polaroidem to ok. 10 PLN za zdjęcie.
Koszt wykonania zdjęcia Instaxem to ok. 4 PLN za zdjęcie.

Informacje i ciekawostki

W filmach często pokazuje się, że zdjęcia zrobione Polaroidem pojawiają się w mniej niż minutę. Współczesne wkłady Polaroida działają bardzo wolno, na pojawienie się lekkiego zarysu zdjęcia trzeba czekać minuty, natomiast na pełne wykształcenie się obrazu trzeba czekać nawet kilka godzin. Instax wywołuje się w kilka minut.

W filmach często można zobaczyć, że ludzie, czekając na zdjęcie wykonują coś, co przypomina wachlowanie zdjęciem. W instrukcji filmu jest nawet specjalna prośba by tego nie robić. Może kiedyś pomagało to w wydajności chemii, teraz jest to niepotrzebne lub wręcz szkodliwe.

Wkłady do Instaxa i Polaroida doczekały się projektów, które pozwalają używać ich z aparatami wielkoformatowymi. Sam pracuję nad taką techniką, ale jest zbyt uciążliwa by wprowadzić ją do powszechniejszej praktyki. Może kiedyś?

Obecnie wkłady do Polaroida i Instaxa można kupić w wielu kolorach (chodzi o ramkę), nie muszą być białe. Są też warianty wkładów, które pozwalają na czarno-białe zdjęcia. Dla Polarodia widziałem nawet ramki w kształcie nie prostokąta a koła.

Zdjęcie z Polarodia serii 600 jest większe od Instax SQ6. Wymiary z Polaroida to niemal idealny kwadrat o bokach 79mm – Instax to ok. 62mm.

Polaroid jest zasilany z baterii, która jest we wkładzie na film. Kupując film do Polaroida kupujesz również baterię do niego.

Jest specjalna technika na wykonanie wielokrotnej ekspozycji Polaroidem. Polega na otwarciu klapki chowającej film ułamki sekund po wykonaniu zdjęcia (aby uniemożliwić jego wysunięcie)

Instax i Polaroid działają na podobnej zasadzie, wysunięcie zdjęcia z aparatu powoduje przemieszczenie się między walcami, które kruszą ampułki z chemią która rozpoczyna proces wywołania. Dlatego ramki zdjęc od dołu są większe, tam skrywa się chemia, która rozprowadza się podczas wysuwania zdjęcia.

Jeśli szukasz informacji o Polaroidzie, użyj też frazy "Impossible Project"

Obecnie Polaroid Corporation jest w Polskich rękach, po bankructwie firmy wykupił ją Pan Sławomir  (Wiaczesław) Smołokowski.

 

Mój werdykt

Zdjęcie aparatu Instax i Polaroid ustawionych obok siebie

Jeśli doceniasz stabilną pracę i chcesz mieć fajne, nietypowe pamiątki z imprez, czy wakacji bierz Instaxa.
Jeśli chcesz tanio, a dobrze to bierz Instaxa.
Jeśli masz przyjaciół i chcesz mieć ich i siebie na zdjęciu, to bierz Instaxa.
Jeśli interesuje Cię aparat, który działa w każdych warunkach temperaturowych to bierz Instaxa.

Jeśli chcesz wydawać dużo pieniędzy i przeklinać zacinający się aparat, ale posiadasz zdolność aby siebie oszukać i usprawiedliwisz to artystyczną koniecznością to weź Polaroida.

Mam oba i oba kocham, myślę, że Instax to taki SUV, zabierze na wakacje, zrobisz nim zakupy i przywieziesz pralkę, natomiast Polaroid to auto na weekend. Może dużo pali i czasem się psuje, ale za to jest niewygodny.

Z jakiegoś, jednak powodu jedni ludzie lubią auta z salonu a inni wydają fortunę na stare klasyki - łączy ich to, że czują się spełnieni - pytanie teraz - jakim typem osoby jesteś Ty?

Chat Icon
Asystent
BOT: Jestem wirtualnym (i w miarę inteligentnym) asystentem. Jeśli masz jakieś pytania, to chętnie Ci pomogę!
Hint