Blog     Obiektywy stałoogniskowe vs zmiennoogniskowe

Obiektywy stałoogniskowe vs zmiennoogniskowe

Różnorodne obiektywy na półce

Obiektyw na początek

Ten tekst jest zdecydowanie skierowany do początkujących fotografów. Większość z nas, kupując pierwszy aparat, decyduje się na zestaw z dołączonym obiektywem. Zazwyczaj jest to uniwersalny model o przeciętnych parametrach, który spełnia podstawowe potrzeby.

Taki obiektyw najczęściej ma dwa pierścienie. Większy z nich to tzw. zoom – umożliwia przybliżanie i oddalanie obiektów. Mniejszy, znajdujący się bliżej korpusu aparatu, odpowiada za ustawienie przysłony. Zazwyczaj pozostaje on w pozycji maksymalnego otwarcia, a wartość przysłony jest regulowana automatycznie przez aparat lub ręcznie przez użytkownika.

Obiektywy tego typu nazywamy „kitowymi” (ang. kit lens).

Oba pokrętła umożliwiają regulację pracy obiektywu. Zoom zmienia ustawienie soczewek względem siebie oraz ich odległość od matrycy lub filmu. Pozwala to na przybliżanie lub oddalanie obiektu, co sprawia, że ten sam obiektyw można z powodzeniem wykorzystać zarówno w ciasnym pomieszczeniu, jak i na otwartej przestrzeni, np. w parku. Dzięki temu nie musimy fizycznie podchodzić bliżej ani oddalać się od fotografowanego obiektu - możemy go sobie oddalać i przybliżać wygodnie kręcąc pierścieniem. Stojąc obok osoby możemy zrobić zoom na jej twarz i zrobić portret albo oddalić obraz i zrobić zdjęcie całej sylwetki. Brzmi idealnie? Niestety, to udogodnienie wiąże się z niemałymi kompromisami.

Obiektyw zmiennoogniskowy

Złożoność mechaniczna takich obiektywów powoduje szereg problemów. Przede wszystkim układ soczewek jest znacznie bardziej skomplikowany, co w budżetowych konstrukcjach często prowadzi do występowania różnego rodzaju wad, takich jak aberracja chromatyczna czy wręcz niemożnośc idealnego wyostrzenia zdjęcia. Kolejnym istotnym problemem może być odwzorowanie geometrii obrazu – niektóre obiektywy są ostre tylko w centrum kadru, podczas gdy brzegi pozostają nieostre, lub generują zniekształcenia sferyczne. Szybko odkrywamy, że niektóre obiektywy są znacznie droższe od innych, mimo że na papierze mają podobne parametry. Istnieje jednak jeden parametr, po którym można łatwo oszacować cenę obiektywu – wartość przysłony.

Z mojego doświadczenia wynika, że obiektywy o niskiej wartości przysłony są zazwyczaj droższe. Wynika to z konieczności zastosowania bardziej precyzyjnych mechanizmów, lepszych materiałów i ogólnie doskonalszej konstrukcji. Niska wartość przysłony pozwala na wpuszczenie większej ilości światła, co przekłada się na potencjalnie lepszą jakość zdjęć, większe możliwości w słabym oświetleniu oraz atrakcyjne efekty, takie jak piękny bokeh.

Może się jednak okazać, że przy rozsądnych wartościach ISO obiektyw przestaje sobie radzić w słabo oświetlonych pomieszczeniach i zdjęcia są poruszone, albo np. nasze portrety są płaskie, twarz nie odcina się od tła i nie przypominają tych wykonywanych przez profesjonalistów. To pułapka, która może prowadzić do frustracji i zniechęcenia, a w konsekwencji do porzucenia fotograficznej pasji, gdy okazuje się, że sprzęt nie spełnia naszych oczekiwań.

Czyli to przysłona jest winna? Podejrzewam, że producenci mogliby mechanicznie odblokować listki przysłony, aby otwierały się szerzej – czyli zmniejszyć jej wartość. Spowodowałoby to jednak, że obiektyw przestałby spełniać określone normy. Możesz jeszcze o tym nie wiedzieć, ale im wyższa wartość przysłony (czyli mniejszy otwór tworzony przez jej listki), tym zdjęcie jest ostrzejsze. Właśnie dlatego niektóre wady obiektywu można ukryć podniesieniem wartości przysłony.

Obiektyw stałoogniskowy

Najwcześniejsze obiektywy były stałoogniskowe i charakteryzowały się prostą budową optyczną, składającą się zazwyczaj z 2-4 soczewek. Ich nieskomplikowana konstrukcja oraz brak ruchomych części umożliwiały łatwiejsze wykonanie w zadowalającej jakości. Dzięki temu można było stosować przysłony o niższych wartościach. Warto zaznaczyć, że pierwsze fotografie powstawały na materiałach o znacznie niższej światłoczułości, co wymagało bardzo długiego czasu naświetlania oraz dużej ilości światła. Z tego powodu najstarsze obiektywy nie posiadały przysłon, a ich jasność odpowiadała wartościom poniżej f/1. To pozwalało skracać czas naświetlania i sprawia, że stare zdjęcia mają taką niepowtarzalną płytką głębię ostrości.

Współcześnie obiektywy stałoogniskowe pełnią głównie funkcje specjalistyczne. Można je podzielić na kilka głównych kategorii:

  • Szerokokątne / rybie oko

  • Standardowe / portretowe

  • Teleobiektywy

Podział ten można uszczegółowić, ale już na tym poziomie widać wyraźne specjalizacje.

Obiektywy szerokokątne, w tym "rybie oko", są wykorzystywane głównie w fotografii wnętrz, krajobrazowej oraz podczas imprez, gdy zależy nam na uchwyceniu jak najszerszego pola widzenia. Charakteryzują się znacznym zakrzywieniem obrazu, które jest szczególnie widoczne na krawędziach kadru.

Obiektywy standardowe odpowiadają mniej więcej kątowi widzenia ludzkiego oka. Z kolei obiektywy portretowe, dzięki nieco większej ogniskowej, delikatnie przybliżają obraz, co często korzystnie wpływa na geometrię twarzy. Wybór odpowiedniego obiektywu do portretów to kwestia indywidualnych preferencji – ilu fotografów, tyle opinii.

Teleobiektywy wyróżniają się dużym przybliżeniem i znajdują zastosowanie w fotografii przyrodniczej, sportowej oraz makrofotografii. Warto jednak zaznaczyć, że w profesjonalnej fotografii przyrody i sportu najczęściej używa się teleobiektywów zmiennoogniskowych o skomplikowanej budowie i wysokiej precyzji wykonania. Takie konstrukcje są niezwykle kosztowne, co tworzy wyraźną granicę między sprzętem amatorskim a profesjonalnym, a różnice cenowe bywają ogromne.

Stałka czy zoom - co wybrać?

Jeśli zadajesz sobie to pytanie, najpewniej nie masz jeszcze rozbudowanego zaplecza obiektywów i chcesz uniknąć błędów przy zakupach. Jeśli nie stać Cię na obiektyw wart jedną lub kilka średnich krajowych, musisz liczyć się z tym, że tańsze odpowiedniki mogą szybko ujawnić swoje ograniczenia.

Jeśli fotografujesz w dobrych warunkach oświetleniowych, istnieje spora szansa, że nawet tani obiektyw zmiennogniskowy spełni Twoje oczekiwania. Wystarczy nieco przymknąć przysłonę, a wiele problemów wynikających z niższej jakości optyki po prostu zniknie. Jeśli natomiast interesują Cię portrety, poważnie rozważ zakup obiektywu stałoogniskowego. Moje ulubione portretówki nie mają nawet autofokusa – i świetnie się sprawdzają. Tak to działa.

Wybór obiektywu w dużej mierze zależy od Twoich potrzeb. Są dziedziny fotografii, w których stałka się nie sprawdzi – wszędzie tam, gdzie liczy się dynamika: sport, wesela, imprezy czy reportaże. W takich sytuacjach liczy się szybkość i dyskrecja, a możliwość zmiany ogniskowej staje się nieoceniona. W dobrych warunkach oświetleniowych można jeszcze polegać na tańszym sprzęcie, ale gdy światła zaczyna brakować, szybko odczujesz ograniczenia – będziesz zmuszony podnieść ISO, co oznacza więcej szumów, a to z kolei przekłada się na spadek jakości zdjęć.

Prosta zasada: jeśli Twoja praca z aparatem jest dość statyczna, możesz zaoszczędzić, kupując stałkę o odpowiednich parametrach. Najwyżej trochę się nachodzisz – ale w zamian otrzymasz lepszą jakość obrazu. Jeśli Twoja praca z aparatem wymaga ruchu - najprawdopodobniej potrzebujesz zooma, albo kilku...

Jeśli amatorsko fotografujesz przyrodę w słoneczne dni, obiektyw zmiennogniskowy typu 70-300 mm z przymkniętą przysłoną powinien zapewnić Ci odpowiedni komfort pracy.

Z kolei w dynamicznych warunkach oświetleniowych i w dynamicznych warunkach otoczenia najprawdopodobniej będziesz potrzebować drogiego obiektywu zmiennogniskowego. Jaki konkretnie? To już zależy od tego, czym chcesz się zajmować. 

Potraktuj proszę ten tekst jako wstęp do poważnych przemyśleń – nie musisz się z nim zgadzać. W ostatnich akapitach postaram się udzielić bardziej konkretnych odpowiedzi. Piszę to jako ktoś, kto sprzętu używa na co dzień i rzadko czyta poradniki zakupowe czy pisma branżowe. Popełniłem jednak w życiu tyle błędów, że zaczynam wierzyć, iż mam w tej kwestii coś do powiedzenia.

Chat Icon
Asystent
BOT: Jestem wirtualnym (i w miarę inteligentnym) asystentem. Jeśli masz jakieś pytania, to chętnie Ci pomogę!
Hint