Zaburzenie osobowości typu borderline (BPD) to nie tylko kliniczna definicja – to przede wszystkim życie w świecie ekstremalnych kontrastów. W projekcie „Portret Borderline” staram się uchwycić tę kruchą granicę między euforią a rozpaczą, która definiuje codzienność osób zmagających się z tym zaburzeniem. To wizualna opowieść o intensywności, której nie da się ubrać w proste słowa.
Głównym motywem moich kadrów jest chwiejność emocjonalna – gwałtowne zmiany nastroju, które potrafią w ułamku sekundy przenieść człowieka z wyżyn szczęścia w otchłań głębokiego przygnębienia. Fotografia pozwala mi zamrozić te momenty, ukazując niepewność co do własnej tożsamości i celów. Impulsywne działania, podejmowane by zagłuszyć wewnętrzne napięcie, stają się w tym kontekście dramatycznym wołaniem o spokój.
Borderline to także nieustanna walka z lękiem przed odrzuceniem. Relacje interpersonalne, pełne emocjonalnych burz i konfliktów, są tu ukazane jako balansowanie na krawędzi. Choć przyczyny BPD są złożone – od genetyki po traumy z dzieciństwa – w mojej sztuce skupiam się na człowieku tu i teraz.
Współczesna psychoterapia, w tym terapia dialektyczno-behawioralna (DBT), daje nadzieję na stabilizację. Poprzez „Portret Borderline” chcę przyczynić się do lepszego zrozumienia tego zaburzenia. Moje zdjęcia to zaproszenie do empatii – do zobaczenia w BPD nie tylko „trudnego zachowania”, ale przede wszystkim ogromnej wrażliwości i siły w codziennej walce o jakość życia.
Asystent