Ta sesja zdjęciowa w Eberbach powstała zimą, w czasie, gdy natura pokazuje swoje najbardziej surowe i bezkompromisowe oblicze. Jako fotograf z Eberbach od początku wiedziałem, że nie będzie to łatwy plener – szare niebo, zimne powietrze i ascetyczny krajobraz nie wybaczają błędów, ale w zamian potrafią dać coś znacznie cenniejszego: autentyczny, prawdziwy klimat.
W drodze na zdjęcia pożyczyłem od przyjaciół poroże, które miało stać się ważnym elementem stylizacji. Wcześniej, wspólnie, oglądaliśmy neopogańskie teledyski, szukając inspiracji do zbudowania wizualnej narracji tej sesji. W ostatniej chwili Sofia zaproponowała, że spróbuje namalować wzory na twarzy – i to był moment przełomowy. Dzięki jej wyczuciu i doświadczeniu makijaż idealnie wpisał się w całą koncepcję, a poroże stało się symbolicznym dopełnieniem postaci, balansując gdzieś pomiędzy naturą, rytuałem i baśniową opowieścią.
Największym wyzwaniem okazała się sama lokalizacja. Zimowy krajobraz Eberbach był bezlitosny w swojej prostocie, a ciężkie, jednolite niebo odbierało obrazom głębię. Wtedy z plecaka wyciągnąłem świecę dymną. Ten jeden gest zmienił wszystko. Dym wprowadził do kadrów ruch, tajemnicę i niedopowiedzenie – dokładnie to, czego potrzebowała ta historia, aby fotografia przestała być tylko zapisem chwili, a stała się opowieścią.
Zmarzliśmy wszyscy, bez wyjątku. Ale wracaliśmy z poczuciem, że powstało coś wyjątkowego. Ta fotografia artystyczna w Eberbach to dla mnie najlepszy dowód na to, że nawet w trudnych warunkach można stworzyć obrazy pełne emocji, symboliki i głębi – pod warunkiem, że sesja zdjęciowa jest czymś więcej niż tylko technicznym zadaniem.
Jeśli szukasz fotografa w Eberbach, który tworzy nie tylko zdjęcia, ale również historie i klimat, ta sesja jest dokładnie tym, jak pracuję.