Nasza spontaniczna sesja w Mannheim skupiała się wokół klasycznej fotografii analogowej. Prezentowane tutaj zdjęcie to wynik eksperymentu z formą i nastrojem. Obok możesz zobaczyć unikalny podgląd z kamery wielkoformatowej – ułożenie ciała i kompozycja są niemal identyczne jak w cyfrowym odpowiedniku, jednak to analogowa dusza nadaje tej historii głębi.
Realizacja wymagała odrobiny kreatywności ze względu na kapryśne, niknące światło w oknie po zacienionej stronie budynku. Dzięki temu uzyskaliśmy miękkie, zblendowane oświetlenie, które wyeliminowało ostre cienie i pozwoliło skupić się na fakturze lateksu oraz plastyce sylwetki.
W tej opowieści postawiliśmy na symbolikę. Choć wiemy, że koty nie piją mleka, chcieliśmy zachować ten motyw jako wizualny kontrast. Do "posiłku" zdjęliśmy knebel, choć z perspektywy czasu myślę, że pozostawienie go nadałoby tym kadrom jeszcze mocniejszego, bardziej surowego wyrazu.
Pod kątem technicznym, to zdjęcie to popis plastyki obrazu. Dzięki zmianie geometrii szkieł uzyskałem mocny efekt tilt-shift, który w połączeniu z rysunkiem sylwetki na tle ściany tworzy niemal malarski efekt. Jeśli interesuje Cię kinky shooting w Mannheim lub profesjonalna sesja analogowa w regionie Rhein-Neckar, zapraszam do kontaktu – wspólnie stworzymy coś, co wykracza poza standardowe schematy.
Asystent